Gilles Dougoud, Sephora: niektóre centra handlowe nie nadążają za potrzebami kupujących

Gilles Dougoud, Sephora

Gilles Dougoud, Sephora

Tylko dla Retailnet Gilles Dougoud, dyrektor generalny Sephora Polska zdradził swoje plany dotyczące rozwoju sieci perfumerii w Polsce. Niektóre zachowania klientów w bieżącym roku zaskoczyły firmę. Gilles Dougoud powiedział też co jego zdaniem mogło być przyczyną zamknięcia kilku perfumerii różnych sieci w mniejszych miastach.

W Polsce regularnie przybywa perfumerii Sephora. Tylko w październiku otwarto dwie perfumerie w Gdyni i Poznaniu. Z jaką liczbą sklepów firma zakończy 2013 rok w naszym kraju?

– Rozwijając naszą sieć główny nacisk kładziemy na rentowność zarówno nowo otwieranych, jak i istniejących perfumerii. Obecnie mamy 92 perfumerie Sephora, z czego trzy otworzyliśmy w tym roku w bardzo obiecujących centrach handlowych. Od paru lat przeprowadzamy też konsekwentnie remodelling istniejących perfumerii, w tym roku zmodernizowaliśmy sześć kolejnych. Wszystko po to, aby jeszcze bardziej umilić klientom spędzany w Sephora czas i dostarczyć im jeszcze lepszych doświadczeń zakupowych. Wyniki zmodernizowanych perfumerii pokazują, że jest to świetny sposób podnoszenia sprzedaży przy relatywnie niższych kosztach, przynajmniej w porównaniu z nakładami potrzebnymi do otwarcia nowej perfumerii. Takie inwestycje są również obarczone mniejszym ryzykiem. W obecnym klimacie ekonomicznym spora część centrów handlowych zmaga się z problemem zapewnienia pełnej komercjalizacji obiektów, co wpływa na wyniki pozostałych najemców.

Czy zachowanie klientów w 2013 roku w jakiś sposób zaskoczyło firmę?

– Rynek kosmetyków premium w Polsce rokuje dobrze – wciąż jeszcze mamy sporą różnicę między Polską a Europą Zachodnią w poziomie zakupów tej kategorii produktów – 11 proc. udziału sprzedaży tego segmentu w całkowitej sprzedaży kosmetyków w Polsce vs 28-30 proc. w Europie Zachodniej, wg. danych Euromonitora z 2012 r. Polscy konsumenci coraz bardziej doceniają wysoką jakość i dobrą obsługę. Idzie to w parze z faktem, iż klienci stają się coraz bardziej wymagający, a także świadomi własnych potrzeb. Jest to wyraźny trend, który obserwujemy od pewnego czasu, i na który staramy się odpowiadać m.in. tak wiele inwestując w innowacyjne programy szkoleniowe dla naszych ekip, np. Sephora University, czy tworząc takie projekty jak Salony Ekspertów Sephora.

W średnich miastach można było w tym roku zauważyć likwidacje w centrach handlowych kilku perfumerii różnych sieci. Czy to oznacza, że rynek jest już nasycony tego typu ofertą?

– W większej mierze jest to odzwierciedleniem kondycji słabszych centrów handlowych, które nie mają zdolności przyciągania klientów. Wynika to z wielu czynników – poza oczywistą kwestią odpowiedniego doboru najemców (tenant mix), niektóre centra nie nadążają za potrzebami i zmieniającymi się oczekiwaniami kupujących. Klienci przychodząc do centrum handlowego chcą nie tylko zrobić zakupy, ale także pójść do kina, restauracji czy skorzystać z różnych usług. Wciąż powstają też nowe centra handlowe, które stanowią poważną konkurencję dla już istniejących. Najemcy wybierają centra o największym potencjale i nowocześniejszej ofercie, bo takie centra odwiedzają klienci, a z tych mniej atrakcyjnych rezygnują.

Tagi:

Reklama

SCF 2017 Spring 1-15.12.2016