Salon New Look
Salon New Look

Brytyjska marka modowa New Look po III kwartałach bieżącego roku finansowego zanotowała stratę przychodów o 6,3 proc. Wyniosły one 1,2 mld euro. Sprzedaż like for like spadła w tym okresie o 10,6 proc.

W samej Wielkiej Brytanii New Look stracił 10,7 procent. Co ciekawe, firma zanotowała spadek sprzedaży nawet we własnym kanale online. Wyniki e-sklepu spadły w tym okresie o 15 proc. Pozytywne wyniki New Look zanotował natomiast w sprzedaży swoich produktów na multibrandowych platformach internetowych. Tam sprzedaż wzrosła o niemal 22 proc.

Biorąc pod uwagę wszystkie te dane, New Look zanotował w tym okresie ponad 140 mln euro straty EBITDA.

Proces restrukturyzacji

Spółka jest w trakcie wdrażania nowej strategii, dzięki czemu liczy, że już wiosenno-letnia kolekcja napędzi sprzedaż sieci.

– Zgodnie z przewidywaniami, III kwartał był dla nas dużym wyzwaniem. Na wyniki sprzedaży i poziom marż w tym okresie duży wpływ miał wysoki poziom przecen – komentuje Alistair McGeorge, prezes zarządu. – Jestem przekonany, że wprowadzane przez nas obecnie zmiany pozwolą nam wrócić na właściwe tory. Mamy środki, żeby to zrobić – zapewnia Alistair McGeorge.

Sytuacja w Polsce

Zmiany w New Look dotyczą również polskiego rynku, gdzie marka posiada kilkanaście sklepów.

– Ostatni rok to przede wszystkim czas intensywnych działań restrukturyzacyjnych, głównie w obszarze operacyjnym, produktowym i marketingowym. Wspólnie z moim zespołem pracowaliśmy nad dostosowaniem najlepszej oferty do rynku w Polsce. Efekty tych zmian dały bardzo pozytywne i wymierne rezultaty w postaci umocnienia pozycji marki na naszym rynku. Klientki chętnie odwiedzają nasze sklepy co w efekcie daje nam dwucyfrowy wynik wzrostu traffiku w sieci i bardzo dobre wzrosty  sprzedaży w sklepach porównywalnych – komentuje w rozmowie z Retailnet.pl Barbara Sroka-Goska, Managing Director Poland New Look.

Jak zapowiada Barbara Sroka-Goska, strategia marki to aktualnie zrównoważony rozwój. Firma skupia się na miastach w których jest już obecna, ale również patrzy długofalowo i planuje rozbudowę sieci w kolejnych latach i poszerzenia jej o nowe miasta.

– Priorytetem dla nas są topowe lokalizacje o wysokiej odwiedzalności, głównie centra handlowe. Idealnie powyżej 8 mln klientów rocznie. Kluczowy jest również mix najemców, ważna jest dla nas obecność konkurencji – tłumaczy.