[WYWIAD, część III] Kinga Barchoń, Krzysztof Badowski, PwC: nikt nie ma interesu w tym, by banki musiały przejmować nieruchomości

Jaka jest rola banków i instytucji finansowych w przeprowadzeniu rynku centrów handlowych przez kryzys? To pytanie z którymi retailnet.pl zwrócił się do ekspertów PwC: Kingi Barchoń, Partnera, Lidera Zespołu Real Estate oraz Krzysztofa Badowskiego, Partnera, Lidera Zespołu Retail & Consumer. To trzecia część wywiadu na temat przyszłości rynku centrów handlowych. W pierwszej części pytaliśmy o relacje wynajmujący-najemcy. W drugiej o przyszłość sieci handlowych.

Wydaje się, że w obecnej fazie kryzysu kluczowa rola przypada instytucjom finansującym rynek, czyli funduszom, ale w jeszcze większym stopniu bankom. Jaka jest ich odpowiedź na oczekiwania ze strony rynku?

Kinga Barchoń: Instytucje finansujące czyli banki muszą odnaleźć się w sytuacji, kiedy kluczowe wskaźniki z umów kredytowych nie są dotrzymywane przez kredytobiorców posiadających aktywa handlowe. To nie jest czas na twarde trzymanie się kowenantów i banki tego nie robią. W niczyim interesie nie jest by musiały przejmować nieruchomości. Z tego też powodu strony rozpoczynają rozmowy, które na ten moment koncentrują się na rozwiązaniach tymczasowych takich jak zawieszenie spłaty, czy  kowenantów finansowych, natomiast po ustabilizowaniu się sytuacji, banki oraz kredytobiorcy będą musieli ustalić nowe warunki współpracy dostosowane do obecnej rzeczywistości.

Krzysztof Badowski: Z drugiej jednak strony zdrowy system bankowy jest podstawą funkcjonowania każdej gospodarki. Banki odgrywają niezwykle istotną rolę w stabilizacji sytuacji, ale w swoim zachowaniu muszą mieć również na uwadze swoją własną stabilność.

Na ile banki gotowe są na luzowanie warunków umów z najemcami centrów handlowych, sieciami handlowymi?

Kinga Barchoń: Na ten moment rozmowa o zmianach warunków umów wydaje się być przedwczesna. W obecnym czasie banki oraz najemcy skupiają się na ratowaniu biznesów. Na rozmowy o warunkach umów z najemcami centrów handlowych przyjdzie czas, ale wydaje się, że banki powinny być otwarte w swoim podejściu, gdyż wysoce prawdopodobne jest, że rzeczywistość za
3-6 miesięcy będzie znacznie inna niż jeszcze 3 miesiące temu.

Umowy czynszu w obiektach powyżej 2000 mkw  zostały zawieszone na czas obowiązywania zakazu handlu. Czy w tym czasie wynajmujący mają szansę na wakacje kredytowe?

Kinga Barchoń: Słyszymy z rynku, że banki zawieszają spłatę kredytu na okres pandemii czy przesuwają spłaty w przypadku, kiedy termin przypadałby na ten okres. Z oczywistych względów banki są niechętne do udzielania nowych kredytów. Najemcy, jak i wynajmujący działają w oparciu o finansowanie z tych samych banków.

Czy możliwy jest jakiś szerszy konsensus w ramach trójkąta: najemcy-wynajmujący-instytucje finansowe?

Kinga Barchoń: Mamy tutaj do czynienia z wielostronnym konfliktem interesów ponieważ najemcy i wynajmujący (fundusze zagraniczne) korzystają z finansowań udzielanych przez różne konsorcja banków. W finansowaniu tych zakupów aktywne były banki niemieckie, których praktycznie nie ma w finansowaniach retailerów. Ponadto wchodzą kwestie różnic w walutach finansowania. Właściciele centrów handlowych czyli wynajmujący posiadają w większości przypadków zadłużenie bankowe w EUR, co jest związane też z walutą, w jakiej denominowane są czynsze. Natomiast najemcy prawdopodobnie posiadają kredyty obrotowe w PLN. Z punktu widzenia formalnego nie wydaje się możliwe powiązanie tak zróżnicowanych źródeł finansowania.
Skrajnie odmienna sytuacja ma miejsce w przypadku właścicieli polskich i polskich najemców. Tutaj często te same banki udzielają finansowania i zapewne jest miejsce na wspólne działanie w trójkącie najemcy-wynajmujący-instytucje finansowe.

Konsensus, jaki widzę powinien być zawierany na poziomie branżowym, być może nawet przy uczestnictwie rządu lub regulatorów i dotyczyć ogólnego zrozumienia trudnej sytuacji wszystkich

Facebook
LinkedIn

PARTNERZY PORTALU

Informacje partnerów portalu

Najnowsze informacje

Scroll to Top