scf-news-retailnet-pl-logo-white.svg

[WYWIAD] Amnon Shiboleth, Blue City: my pomagamy najemcom, niech banki pomogą nam

Amnon-blue-city

Nasz propozycja jest jasna: skoro my pomagamy obecnie najemcom, niech banki pomogą nam i przesunął spłatę rat kredytowych i odsetek przynajmniej do końca roku. To jedyne rozwiązanie, które może zadziałać. Jeśli zobowiązania wobec banków będą nadal wymagalne zgodnie z dotychczasowymi harmonogramami, niewykluczone, że centra handlowe będą masowo składały wnioski o upadłość, co niestety odbije się także na najemcach – mówi w rozmowie z redakcją retailnet.pl Amnon Shiboleth, Prezes centrum handlowego Blue City.

Wprowadzone przez rząd i zatwierdzone przez parlament zapisy Tarczy antykryzysowej budzą skrajne emocje wśród właścicieli i zarządców centrów handlowych oraz ich najemców. Chodzi przede wszystkim o kwestie związane z czynszami. 

 Na początku chcę jasno podkreślić, że wedle mojej wiedzy, Polska jest jedynym krajem, w którym odgórnie parlament zezwolił najemcom nie płacić czynszów, nie dając właścicielem centrów handlowych w zasadzie nic w zamian.

Przechodząc do meritum problemu. Wprowadzając takie zapisy rząd chyba zapomniał o jednej kluczowej kwestii – wielu właścicieli centrów handlowych jest winna pieniądze bankom i musi regularnie spłacać raty kredytów wraz z odsetkami. Powiem jasno: nie wyobrażam sobie sytuacji, w której pozbawieni jesteśmy wpływów z czynszów, a cała reszta umów – również między właścicielami centrów a bankami – pozostaje bez zmian. Na takie rozwiązanie nie ma i nie będzie naszej zgody. To doprowadziłoby poza tym do skrajnie niebezpiecznej sytuacji. Jeżeli utracimy możliwość spłacania rat kredytowych bankom, w ostatecznym rozrachunku one również stracą płynność finansową. A to już będzie problem dla wszystkich graczy na rynku.

 Jak uniknąć tego czarnego scenariusza? 

 Zdajemy sobie sprawę, że w obecnej sytuacji, gdy większość sklepów musi pozostać zamkniętych, wielu najemców nie ma z czego płacić czynszów. I my to akceptujemy. Kwestią sporną jest to, co wydarzy się po ponownym otwarciu galerii. Oczywistym jest, że z dnia na dzień klienci nie wrócą masowo do centrów handlowych i obroty jeszcze długo nie będą na poziomie tych z 2019 roku.

Chcemy zaproponować każdemu z najemców rozwiązanie adekwatne do jego sytuacji. Podkreślam, każdy sklep ma inną lokalizację, odmienne warunki działania, branże cechuje różna marżowość, różne jest także otoczenie konkurencyjne w danej branży, dlatego czynsze są bardzo różne. Współpracujemy z najemcami kilka czy kilkanaście lat, doskonale znamy ich specyfiki i potrzeby. Jednocześnie gotowi jesteśmy usiąść z przedstawicielami najemców do okrągłego stołu, żeby wspólnie wypracować kodeks dobrych praktyk dotyczący czekających nas rozmów, na wzór rozwiązania przyjętego przez branżę centrów handlowych w Niemczech. Jednocześnie nasze możliwości negocjacyjne i ulgi dla najemców są zależne od skali jaką my otrzymamy od rządu. Jeśli zobowiązania wobec banków będą nadal wymagalne zgodnie z dotychczasowymi harmonogramami, niewykluczone, że centra handlowe będą masowo składały wnioski o upadłość, co niestety odbije się także na najemcach.

Część sklepów działa obecnie normalnie. Czy tacy najemcy płacą Wam obecnie standardowe czynsze? 

 Obecnie w Blue City działa ok. 16 sklepów, chodzi m.in. o supermarkety czy drogerie. Tacy najemcy powinni płacić regularne czynsze, ale na razie tego nie robią. Argumentują, że mają niższe obroty niż w normalnej sytuacji. Oczekują zniżek czy rabatów. Zgoda, ale my przecież ponosimy koszty związane z otwarciem i prowadzeniem centrum. Chodzi o opłaty eksploatacyjne, zatrudnionych pracowników i firmy podwykonawcze. Kto nam przyzna zniżkę i rabat?

Jaka jest Państwa propozycja?

Centra handlowe się zjednoczyły i chcą zbudować większą świadomość naszej sytuacji i potrzeb w środowisku rządowym i parlamentarnym oraz doprowadzić do objęcia wynajmujących działaniami osłonowymi. Kolejne zapisy specustawy muszą iść w stronę bardziej równomiernego rozdzielenia kosztów tego kryzysu między właścicieli, najemców, banki oraz oczywiście rząd (wszelkie umorzenia i ulgi podatkowe, odroczenia, etc.). Nasz propozycja jest jasna: skoro my pomagamy obecnie najemcom, niech banki pomogą nam i przesunął spłatę rat kredytowych i odsetek przynajmniej do końca roku. To jedyne rozwiązanie, które może zadziałać. 

 A co z zakazem handlu w niedzielę? Yoram Reshef, Wiceprezes Blue City, jasno mówił, że bardzo oczekujecie zniesienia, przynajmniej tymczasowego, zakazu handlu w niedzielę. 

Trzeba aktywnie reagować na obecną sytuację i otwarcie centrów w niedzielę jest jednym z takich pomysłów. Prawdę mówiąc generalnie nie bardzo rozumiem ten zakaz. Przecież nikt nie każe ludziom przychodzić do centrów w niedzielę, ale jeżeli chcą, to nie powinno im się tego zabraniać. Mówimy o podstawach demokracji. Jedni pójdą do kościoła, inni do centrum, trzeci do lasu. Na tym powinien polegać wolny wybór. 

Czy branża e-commerce może być jednym z nielicznych zwycięzców obecnej sytuacji? 

 Nie wydaje mi się. Zwłaszcza w Polsce, gdzie e-commerce odpowiada za naprawdę niewielki wycinek całego handlu. Co innego w USA czy Anglii.

 Problemy logistyczne to także wielkie wyzwanie e-grocery, który obecnie bije rekordy sprzedaży.

 Oczywiście, teraz ludzie nie mają wyboru, i korzystają z zakupów online. Ale jestem więcej niż przekonany, że po unormowaniu się sytuacji z koronawirusem, klienci wrócą do sklepów stacjonarnych. To leży w mentalności konsumentów, nie tylko polskich. Chcą poczuć, zobaczyć i ocenić produkt osobiście. 

Rozumiem, że wychodząc z takiego założenia, jest Pan spokojny o przyszłość centrów handlowych?

 Jestem spokojny o przyszłość dobrze zarządzanych i dobrze przemyślanych centrów handlowych. Takich, które oferują nie tylko możliwość zrobienia zakupów, ale także spędzenia czasu z całą rodziną. W Blue City od 10 lat to rozumiemy i dlatego oferujemy również takie usługi jak szkoła tańca, największy klub fitness w całej Warszawie, przychodnia, food-court czy innowacyjny sklep IKEA w nowym formacie. Do nas klienci nie przychodzą kupić jednej drogiej sukienki w luksusowym butiku, tylko spędzić czas, rozerwać się, a przy okazji kupić coś w sklepie znanej sieciówki. E-commerce tego nie zastąpi.  

Na koniec: kiedy spodziewa się Pan odbicia gospodarki, a co za tym idzie również sprzedaży w centrach handlowych? 

Ekonomiści i eksperci z Goldman Sachs i Chase Manhattan Bank mówią jasno: w I kwartale 2021 roku amerykańska gospodarka będzie kwitła, a giełda biła rekordy. Oczywiście to się dzieje w USA, dociera do Europy i Polski z pewnym opóźnieniem. Wiem, że Polacy są ostrożni, nie rzucą się od razu na zakupy, ale z drugiej strony sytuacja z koronawirusem jest w Polsce lepsza, niż w wielu innych krajach. Dlatego jestem optymistą i uważam, że za rok wszystko wróci do normalności, również biznesowej. 

Rozmawiał: Łukasz Izakowski

Facebook
LinkedIn
PARTNERZY
PULS RYNKU
SCF DATABASE
logo blue SCF News - Retailnet.pl-clear
Codzienny newsletter

dla profesjonalistów rynku centrów handlowych: najemców, deweloperów i inwestorów.

Subscribe

* indicates required