Strona główna Newsletter SCF 2023 Spring

[WYWIAD] Paweł Skwarczowski, EBS S.A: Rząd zrobił nam „niedźwiedzią przysługę”

Jawnie informujemy wynajmujących, że albo nam solidarnie pomogą, albo nie będzie nas w ponad 130 galeriach w kraju, bo zbankrutujemy – mówi w rozmowie z redakcją retailnet.pl / SCF Paweł Skwarczowski, Dyrektor ds. Operacyjnych EBS S.A.

Jak aktualnie funkcjonuje sieć pralni EBS? W jakiej jesteście kondycji po dwóch lockdownach?

Paweł Skwarczowski: Jesteśmy obecni na polskim rynku od 20 lat i prowadzimy największą sieć pralni dla klienta indywidulanego. Praktycznie 100 proc. naszych lokali znajduje się w centrach handlowych. Prowadzimy sieć złożoną z 115 pralni własnych i około 20 franczyzowych i aktualnie dogorywamy. Jesteśmy na skraju upadłości.

Rekalma Apsys
r e k l a m a

Dlaczego? Wydawało się, że punkty świadczące usługi są w lepszej sytuacji niż inni retailerzy, którzy nie mogli działać podczas obu lockdownów.

PS: Nic bardziej mylnego. Jesteśmy w o wiele gorszej sytuacji. Po pierwsze dlatego, że ci retailerzy, których sklepy były zamknięte nie mieli kosztów prowadzenia działalności, a po drugie byli objęci tarczą antykryzysową, która zwalniała ich z czynszu. Natomiast my ponosiliśmy wszystkie koszty prowadzenia działalności, a musieliśmy działać w pustych centrach handlowych. Spadki naszych obrotów podczas pierwszego lockdownu sięgały minus 90 proc. Potem od czerwca te obroty nieznacznie podrosły do minus 40 i minus 30 proc. i zatrzymaliśmy się na poziomie minus 20 proc. w październiku. Kiedy już wydawało się, że na tym etapie strat się zatrzymamy ogłoszono drugi lockdown. Nasza sytuacja dramatycznie się pogorszyła. Zabrano nam najlepsze w naszej działalności miesiące – październik i listopad – czas, kiedy klienci wymieniają garderobę. Spadki znów sięgają 50 proc. sprzedaży ubiegłorocznej. Można powiedzieć, że Rząd zezwalając nam na prowadzenie pralni w pustych galeriach zrobił nam „niedźwiedzią przysługę”.

Państwa działalność cechuje sezonowość. Czy uda się odrobić starty zdobywając np. inne rynki zbytu?

PS: Szukamy takich możliwości, ale mamy bardzo ograniczone możliwości. Proszę pamiętać, że praktycznie całe pralnictwo znajduje się w głębokim kryzysie. Pralnie przemysłowe związane z hotelarstwem i gastronomią są także w bardzo trudnej sytuacji. Z powodu home officu i zamrożenia działalności kulturalnej w kraju ludzie nie muszą się elegancko ubierać. Siedzą w domach, w piżamie przed komputerem, hotele są nieczynne, bankiety i wesela także się nie odbywają więc i ten klient nam odpadł. Dramatycznie spadł ruch w ciągle zamykanych i otwieranych centrach handlowych.

EBS, Galeria Mokotów
EBS, Galeria Mokotów

Czy Państwa trudną sytuację rozumieją wynajmujący? Są gotowi do renegocjowania stawek czynszów?

PS: Wynajmujących i negocjacje czynszowe z nimi podzieliłbym na trzy grupy. Pierwsza wykazuje zrozumienie i pomaga, druga to taka z bardzo ciężkim kontaktem, ale zgadzająca się np. na czasowe obniżki czynszu o 20 proc., a trzecia to ta, która nie zgodziła się na żadne ustępstwa i z którą do dzisiaj nie mamy zawartych żadnych porozumień. Dochodziło nawet do takich sytuacji, gdy wchodzono na naszą gwarancję bankową. Na szczęście tych ostatnich jest kilku. I nadal z nimi rozmawiamy. Po obecnym lockdown-ie znów jesteśmy zmuszeni wznowić negocjacje.

Te renegocjacje dotyczą wysokości stawek, abolicji czynszowej?

PS: Dostaliśmy od kilku galerii warunkowe obniżenie stawek czynszu np. o 20 proc., ale z obowiązkiem przedłużenia umowy o pół roku bądź nawet o rok. Niestety w wielu wypadkach nie jesteśmy w stanie przyjąć takich warunków. Wszystko to powoduje, że do dzisiaj nie mamy podpisanych wielu aneksów. Jawnie natomiast informujemy wynajmujących, że albo nam solidarnie pomogą, albo nie będzie nas w ponad 130 galeriach w kraju bo zbankrutujemy.

Widzi Pan jakieś rozwiązanie tej sytuacji? Wynajmujący są gotowi np. na czynsze od obrotu?

PS: Jasno informujemy, że nikomu nie zapłacimy pełnego czynszu za pierwszy okres wiosennego lockdownu z powodu lojalności względem tych, którzy nam dali rabaty. Będziemy trwać w tym postanowieniu. Natomiast czynsze od obrotu to pobożne życzenie. Prawie żaden wynajmujący nie jest na to otwarty, chociaż to najbardziej sprawiedliwe rozwiązanie.

Jak ocenia Pan pomoc rządu dla firm?

PS: Nie dostaliśmy nic oprócz dodatków do pensji za wiosenny lockdown. Rząd mówi o tarczach dla firm, ale w mojej opinii tarcza dla dużych firm jest najgorzej rozdysponowaną pulą. Tylko 15 proc. środków z tarczy zostało rozdysponowanych, gdyż procedury pozyskania tych środków są tak skomplikowane, że od kilku miesięcy firmy zamiast ratować swoje firmy, toną w papierach.

Jakie działania planuje Pan podjąć w perspektywie najbliższych kilku miesięcy?

PS: Toczymy intensywne rozmowy z PFRem i cały czas czekamy na pomoc. Rozmawiamy z wynajmującymi, w listopadzie zmniejszyliśmy liczbę etatów, ucięliśmy pensje o 20 proc. i staramy się maksymalnie zmniejszać koszty. Będziemy walczyć o istnienie firmy, która przez 20 lat świetnie się rozwijała, płaciła regularnie czynsze i daje pracę ok. 500 pracownikom. Będziemy walczyć o nasze miejsca pracy i przetrwanie.

Rozmawiała: Katarzyna Łabuz