Warszawa: nowe lokalizacje pod centra handlowe

Warszawa

Warszawa

Na warszawskim rynku nieruchomości handlowych wciąż brakuje dobrych lokalizacji, gdzie mogłyby powstać kolejne galerie handlowe. Jednak w ostatnim czasie niektórzy inwestorzy, w szczególności hiszpańscy, wyprzedają tereny o dużym potencjale handlowym. Zdaniem ekspertów wciąż niezaspokojony jest popyt na dobre lokalizacje.

– Obserwowane ostatnio transakcje takie jak zakup terenów przy Chmielnej i Inflanckiej przez HB Reavis czy przejęcie przez fundusz Griffin Real Estate ponad 5 ha na Bemowie świadczą o tym, że dla zagranicznych inwestorów nasz rynek jest wciąż atrakcyjny. Pomimo globalnych zawirowań działki o potencjale handlowym są wciąż poszukiwane – mówi Mikołaj Martynuska, szef działu doradztwa deweloperskiego w CBRE.

Jego zdaniem, aktywni na polskim rynku nieruchomości są zarówno rodzimi gracze tacy jak Rank Progress czy Echo Investment jak i inwestorzy z zagranicznym kapitałem. – Z zagranicznych inwestorów widzimy duże zainteresowanie deweloperów amerykańskich, brytyjskich, belgijskich czy niemieckich – ale także graczy z naszego regionu, jak węgierskie TriGranit i Futureal, słowacki HB Reavis czy czeska Penta – dodaje analityk CBRE.

Martynuska podkreśla, że na rynku warszawskim trudno znaleźć  tereny pod wielkopowierzchniowe centra handlowe. – To, można powiedzieć, dobro reglamentowane. Głównym problemem związanym z poszukiwaniem atrakcyjnych miejsc dla handlu  jest brak planów miejscowych i problemy własnościowe. Mało jest nieruchomości, które spełniałyby oczekiwania deweloperów w tym zakresie. Podobne problemy występują na innych znaczących, nienasyconych pod względem handlowym rynkach: trudno znaleźć przygotowane do inwestowania nieruchomości z potencjałem handlowym. Większe pole manewru dają miejscowości mniejsze, do 100 tys. mieszkańców, ale na tych rynkach problemem jest chłonność rynku, co ogranicza zainteresowanie inwestorów – podsumowuje.

Tagi:

Reklama

Galeria Jurajska