POHiD przeciwko ograniczeniom

Galeria handlowa

Galeria handlowa

24 maja br. został złożony do Marszałek Sejmu RP projekt nowelizacji Kodeksu pracy wprowadzający zakaz pracy w niedziele i w święta w placówkach handlowych.

Polska Organizacja Handlu i Dystrybucji (POHiD) wielokrotnie podnosiła argumentację przeciwko ograniczaniu czasu pracy w niedziele. POHiD Uważa, że tego typu rozwiązania mają charakter restrykcji w stosunku do całego sektora handlu. Wywrą negatywny wpływ na funkcjonowanie handlu zarówno w segmencie nowoczesnym, jak i tradycyjnym, który – podlegając intensywnym procesom sieciowej integracji franczyzowej – potrzebuje dostępu do podstawowego dla handlu zasobu jakim jest czas pracy. Eliminacja 1/7 tego czasu, to w polskich warunkach niemal pewna fala wielotysięcznych bankructw firm kupieckich działających w sieciach oraz spadku (i tak już niskiej) rentowności sieci handlowych.

Przeprowadzone analizy wskazują, że w segmencie handlu wielko-powierzchniowego sprzedaż niedzielna to 5-12 proc. sprzedaży tygodniowej. Zakaz, uwzględniając wszystkie działania na rzecz kompensacji strat, spowoduje 3-7 proc. spadek obrotów tygodniowych, co przełoży się na redukcję zatrudnienia w sektorze handlu o 5 do nawet 10 proc. Tylko w sieciach hiper- i supermarketów likwidacji ulec może ponad 25 tys. miejsc pracy, co przyczyni się do wzrostu poziomu bezrobocia w kraju. Ograniczenie handlu zredukuje ilość zamówień u dostawców, czyli tym samym spadek produkcji. Oznacza to spadek zatrudnienia w sektorze produkcji i usług. Spowoduje to skumulowany efekt pogorszenia klimatu inwestycyjnego, tak ważnego w czasach spowolnienia gospodarczego. Nie wolno tak drastycznie zakłócać funkcjonowania sektora gospodarki, który dla przetrwania kryzysu i skutecznego jego przezwyciężania ma znaczenie kluczowe. Ograniczenie handlu w niedzielę to przecież ograniczenie popytu na rynku wewnętrznym, który generuje ok. 60 porc. PKB w polskiej gospodarce.

Kraje do niedawna zakazujące handlu w niedziele aktualnie od tego odchodzą, wysuwając argumenty ekonomiczne na rzecz nowych rozwiązań. Mówimy tutaj o takich krajach jak Włochy, Francja, Wielka Brytania, Niemcy czy Hiszpania. Nawet w przypadku krajów objętych zakazem handlu w niedzielę, tworzone są od tego liczne wyjątki (miejscowości turystyczne itp.), co jest odpowiedzią na potrzeby lokalnych rynków i konsumentów.

Wprowadzenie restrykcji w krajach, gdzie niedzielne zakupy są zakodowane w świadomości konsumenta, wydaje się być bezzasadne. Takim krajem jest Polska – Polacy lubią niedzielne zakupy. Przeprowadzone sondaże potwierdzają, że w niedzielę i święta niektóre obiekty wielko-powierzchniowe odwiedza nawet dwukrotnie więcej klientów niż w dni powszednie. Badania potwierdzają, że ponad 70 proc. konsumentów opowiada się za otwarciem sklepów w niedzielę, gdyż nowoczesne obiekty handlowe pełnią szereg funkcji nie związanych z handlem i zakupami. W ostatnim dwudziestoleciu stały się istotnym elementem kultury życia codziennego, łącząc swe funkcje komercyjne z funkcjami kulturowymi i rekreacyjnymi.

Nie ma w Polsce ekonomicznie istotnego powodu, by zabierać społeczeństwu nowe i wartościowe możliwości spędzania wolnego czasu, wzmagając dodatkowo ryzyko recesji w gospodarce i obniżając dochody firm oraz Skarbu Państwa.

Tagi:

Reklama

SCF 2017 Spring 1-15.12.2016