Zdaniem Małgorzaty Gajuk z firmy BNP Paribas Real Estate sprzedaż internetowa będzie rosła, ale nie zagrozi sprzedaży detalicznej w tradycyjnych sklepach. Wciąż większość klientów decyduje się na zakupy w salonach stacjonarnych.

– Rynek e-commerce w Polsce rozwija się umiarkowanie, polscy konsumenci nadal preferują tradycyjny styl dokonywania zakupów w sklepach oraz w centrach handlowych, niemniej jednak dzięki nowoczesnym technologiom, bezpieczeństwu zakupów dokonywanych drogą internetową oraz atrakcyjniejszym niekiedy cenom rynek zakupów internetowych rośnie i prognozuje się dalszy wzrost udziału sprzedaży internetowej w wolumenie sprzedaży detalicznej w Polsce – mówi w rozmowie z Retailnet Małgorzata Gajuk, zastępca dyrektora Działu Rynków Kapitałowych BNP Paribas Real Estate.

– Według danych za 2012 rok wartość e-commerce w Polsce wyniosła ok. 20 mld zł, co stanowiło ok. 4 proc. wartości sprzedaży detalicznej. Szacuje się, że rynek e-commerce w Polsce wzrósł o ok 33 proc w 2011 roku oraz o ok. 32 proc. w 2012 roku. Prognozy na 2013 zakładają 15 proc. wzrost sprzedaży internetowej. Przewiduje się, iż e-commerce w najbliższych latach będzie jedną z najszybciej rozwijających się gałęzi gospodarki w kraju – dodaje.

Jak to wpłynie na rynek centrów handlowych w Polsce?

– Od kilku lat obserwujemy narastający trend zmniejszania się powierzchni handlowej wynajmowanej np. dla dużych sieci spożywczych, a z drugiej strony wielkie sieci hipermarketowe już od kilku lat wprowadziły sprzedaż internetową dla swoich klientów (m.in. E.Leclerc, Auchan, Tesco, Alma). Niemniej jednak udział sprzedaży internetowej nadal pozostaje niewielki w łącznych obrotach tych sieci i nie należy się spodziewać wyjścia sieci spożywczych z centrów handlowych – twierdzi Małgorzata Gajuk.

– Podobne trendy występują w przypadku branży elektronicznej. Również należy spodziewać się zmniejszenia powierzchni wynajmowanej przez marki typu Media Markt czy Saturn oraz zwiększania się udziału sprzedaży internetowej w obrotach marek tej branży. Według danych agencji badawczych najwięcej produktów sprzedawanych drogą internetową to elektronika użytkowa. Nie należy jednak spodziewać się zmniejszenia w polskich centrach handlowych powierzchni sklepów firm typu Inditex (Zara, Stradivarius, Bershka, Oysho, Pull&Bear) czy grupy LPP z uwagi na rozwój sprzedaży internetowej animowany na rynku polskim przez te firmy. Marka Empik od lat funkcjonuje z sukcesem na obu rynkach: internetowym oraz tradycyjnym w centrach handlowych czy przy głównych ulicach handlowych miast. Ten koncept rozwija się dwutorowo – dodaje.

– Przyszłość w polskim e-commerce widzi również amerykański gigant e-handlu Amazon.com, który planuje ulokowanie 3 dużych centrów logistycznych w okolicach Wrocławia. Magazyny te będą obsługiwały cały region, gdyż niewątpliwie Amerykanie widzą przyszłość w rozwoju sprzedaży internetowej na naszym terenie. Według prognoz udział sprzedaży internetowej w handlu detalicznym w Polsce ma wzrosnąć do ok 6-7 proc. w najbliższych latach. Jest to zatem wyraźnie rosnąca część rynku i zarówno centra handlowe, jak i poszczególne sklepy powinny oferować wszelkie udogodnienia (włączając w to obsługę serwisową)  grupie klientów zainteresowanych tym trendem– podsumowuje Małgorzata Gajuk.