POHiD: Wprowadzenie węgierskich rozwiązań regulacyjnych dla polskich sieci handlowych oznacza poważne reperkusje

pohid pwc raport

Raport PwC „Rynek handlu detalicznego w Polsce. Potencjalne skutki wprowadzenia węgierskich rozwiązań regulacyjnych dla polskich sieci handlowych” powstał na prośbę i we współpracy z Polską Organizacją Handlu i Dystrybucji, w związku z dyskusją publiczną na temat polityki protekcjonistycznej, polegającej na ograniczeniu napływu towarów, usług i firm zagranicznych na rynki krajowe.

Tendencja ta wyraźnie obecna jest w Europie Środkowo-Wschodniej, przede wszystkim na Węgrzech, gdzie na firmy o kapitale zagranicznym nałożono wiele niekorzystnych rozwiązań regulacyjnych. Raport PwC jest próbą oszacowania skutków branżowych, ekonomicznych i społecznych potencjalnego wprowadzenia w Polsce podobnych regulacji jak na Węgrzech.

Podatek kryzysowy

Instrumentami polityczno-ekonomicznymi wziętymi pod uwagę w raporcie są głównie obciążenia firm wynikające z wielkości ich przychodów: tzw. podatek kryzysowy, podatek od reklam oraz progresywnie skonstruowana (parapodatkowa) opłata za urzędową „kontrolę żywności”. Uzupełniają je ograniczenia administracyjne dla firm, które władze na Węgrzech uznały za posiadające pozycję dominującą (nie wymaga to decyzji niezależnego organu i nawiązuje do czeskiej koncepcji znaczącej pozycji rynkowej) oraz wymóg rentowności firm/obiektów działających w handlu (nierentowne firmy/obiekty po dwóch latach są po prostu zamykane). Kryterium restrykcyjnym jest też wielkość sklepów, która decyduje o stosowaniu zakazu handlu w niedzielę oraz ograniczeniu budowy obiektu w rejonach o znaczeniu historycznym bądź kulturowym.

Przewidywane dla Polski skutki rozwiązań węgierskich pociągają poważne reperkusje. Opłaty i podatki pobrane na zasadach węgierskich sięgną kwoty ok. 2,5 mld zł, co obniży kwotę zysku 17 największych (sprzedających za więcej niż 500 mln zł rocznie) sieci handlowych z 2,2 mld do 31 mln zł (wg danych za rok 2013). Będzie to skutkowało obniżeniem wpływów z podatku CIT o co najmniej 400 mln zł od branży handlu wielkopowierzchniowego. Oczekiwany spadek sprzedaży zaowocuje obniżeniem się wysokości płaconego przez handel podatku VAT o ok. 1,5 mld zł. Pociągnie to zróżnicowane, negatywne efekty mnożnikowe, głównie obniżając atrakcyjność inwestycyjną regionu i Polski.

Prognozowany wzrost cen

Podatek kryzysowy, podatek od reklam i opłata za urzędową kontrolę żywności spowodowałyby w Polsce wzrost wydatków przeciętnego gospodarstwa domowego o średnio 70 zł rocznie. Dodać trzeba jednak, że wzrost cen najbardziej dotyczy segmentu najchętniej odwiedzanego przez rodziny niezamożne: cena przeciętnego koszyka wzrośnie o 9 zł (tj. o 4,6%), a to oznacza średni wzrost obciążenia gospodarstw o 1,6%, czyli o kwotę  409 zł. Obciążenie dochodu rozporządzalnego rodziny najbiedniejszej wyniesie wówczas 2,1% a najbogatszej średnio 0,11%.

Zakłada się, że zakaz handlu w niedzielę skutkować może 7% spadkiem zatrudnienia w branży, co oznacza, że ogólna utrata miejsc pracy dotknie od 62,3 do 85,5 tys. osób. Ograniczenie zaś handlu na obszarach zabytkowych to od 2 do 10 tys. mniej miejsc pracy. Łączna liczba utraty miejsc pracy szacowana jest na prawie 100 tys. osób (od 76,1 do 99,3 tys. osób).

Przywołując wyniki raportu PwC, przedstawiającego negatywne potencjalne skutki wprowadzenia węgierskich rozwiązań regulacyjnych dla polskich sieci handlowych, POHiD wyraża swoje zaniepokojenie deklaracjami podjęcia podobnych działań regulacyjnych w Polsce.

Tagi:,

Reklama

Galeria Jurajska