North Fish jednym z najbardziej pożądanych najemców food court

– Obecnie aż 38 na 39 naszych restauracji działa w galeriach handlowych. Podpisaliśmy już kolejne umowy w nowo powstających galeriach na terenie całego kraju – mówi w rozmowie z portalem Retailnet Szymon Adamczuk, prezes North Food Polska.

Rozmowa z Szymonem Adamczukiem, prezesem North Food Polska i Tomaszem Rurarzem, członkiem zarządu odpowiedzialnym za marketing i rozwój spółki

Marka North Fish istnieje na rynku od kilkunastu lat. Jakie były początki Państwa działalności?

Tomasz Rurarz: Nasz pierwszy lokal otworzyliśmy w listopadzie 2002 roku w Galerii Echo w Kielcach. Później przyszedł czas na dalszą ekspansję i kolejne lokale powstały 2 lata później w Warszawie w centrum handlowym Arkadia oraz w Krakowie.

Od początku swojej działalności postawili Panowie na dania rybne. Jak wyglądało wówczas spożycie ryb w Polsce?

T.R: Spożycie ryb w Polsce jest nadal kilkukrotnie mniejsze niż w Europie, a nawet dziesięciokrotnie mniejsze niż mogą się pochwalić rekordziści na świecie.

Kiedy zaczynaliśmy działalność, to spożycie ryb wynosiło 3 kg rocznie na osobę. W tej chwili jest to niemal 13 kg, co pokazuje, jak duże zmiany zaszły na rynku. Z satysfakcją możemy powiedzieć, że duża w tym również nasza zasługa. Dzisiaj North Fish to nie tylko absolutny lider wśród restauracji rybnych w Polsce, ale również trzecia pod względem liczby punktów sieć w Europie.

Do jakich lokalizacji w największym stopniu pasuje Państwa koncept – ulicy handlowej, centrum handlowego?

Szymon Adamczuk: North Fish to format stworzony przede wszystkim na potrzeby centrów handlowych. Obecnie aż 38 na 39 naszych restauracji działa w galeriach handlowych. Podpisaliśmy już kolejne umowy w nowo powstających galeriach na terenie całego kraju. Format idealnie wpisuje się w oczekiwania świadomego klienta tych miejsc. Nie zamykamy się jednak na lokale poza centrami handlowymi, dla których przygotowujemy inne formaty restauracji.

Jaka jest dla Państwa optymalna lokalizacja w centrum handlowym? Jakie obecnie lokalizacje wybierają Państwo w centrach handlowych?

S.A: Idealne miejsce dla North Fish to nowoczesny food court z dobrze skonstruowaną ofertą gastronomiczną. Ani za mało, ani za dużo najemców. Nie boimy się mocnej konkurencji, ale ostrożnie podchodzimy do miejsc, gdzie liczba operatorów gastronomicznych jest zbyt duża.

Spółka NFP prowadzi zrównoważony rozwój czy planowane są wejścia na nowe rynki, inne miasta?

S.A.: Są miejsca na mapie Polski, gdzie nas jeszcze nie ma, jak choćby Opole, Rzeszów czy Radom, oraz takie, gdzie jest nas wciąż za mało, jak Górny Śląsk, Małopolska czy Trójmiasto. Te regiony oraz Warszawa stanowią wciąż potencjał do rozwoju.To samo, jeśli chodzi o miasta liczące około 100 tys. mieszkańców i trochę mniej. Na te miasta mamy pomysł w postaci nowego formatu, którym zadebiutujemy już w 2017 roku i który powinien ułatwić nam dotarcie do większej liczby miłośników ryb. Właściwie nie ma tygodnia, żebyśmy nie otrzymywali zapytań od klientów z miast, gdzie nas jeszcze nie ma. Poważnie rozważamy też ekspansję zagraniczną, o czym będziemy informować na bieżąco.

Ile zatem nowych restauracji przewidują Państwo otworzyć w najbliższym czasie i jakie są plany ekspansji poza Warszawą?

T.R.: W ostatnim półroczu otworzyliśmy 4 nowe restauracje w Bydgoszczy, Wrocławiu, Poznaniu oraz w Krakowie, a kolejnych 5 przebudowaliśmy. W ciągu nadchodzących dwóch lat planujemy otwarcie 10 lokali.

Obecnie North Fish rozwija sieć lokali własnych. Co myślą Panowie o rozwoju w oparciu o sytem franczyzowy? Czy są takie plany?

T.R: Istotnie, nie posiadamy lokali franczyzowych. Teraz wszystkie restauracje są własnością spółki North Food Polska SA. Nie zamykamy się jednak na tę formę rozwoju. W przyszłości rozważamy rozwój z pomocą franczyzy ale dziś jest jeszcze za wcześnie, żeby mówić o szczegółach.

Jak finansują Państwo swój rozwój sieci – ze środków własnych, z kredytów?

S.A: Rozwój finansujemy tylko i wyłącznie z własnych środków.

Jakiego rzędu inwestycją jest uruchomienie jednego salonu?

T.R.: To zależy od konkretnej lokalizacji, wielkości lokalu, technologii. Chętniej i więcej inwestujemy w miejsca sprawdzone i popularne, jesteśmy też bardziej oszczędni w lokalach o mniejszym potencjale. Co ma oczywiście swoje uzasadnienie w postaci okresu zwrotu z inwestycji.

W jakim czasie od uruchomienia restauracja osiąga rentowność?

S.A.: To trudne, a zarazem dobre pytanie. Zakładamy, że zwrot powinien nastąpić nie później niż 2‒3 lata po otwarciu. Bywa jednak, że już po kilku miesiącach inwestycja się zwraca. Oczywiście, bywa również, że trwa to znacznie, znacznie dłużej, gdyż dana lokalizacja potrzebuje więcej czasu, by zdobyć uznanie klientów.

Czy planują Państwo poszerzać ofertę w swoich restauracjach?

T.R.: Zmiany w ofercie to nasz chleb powszedni. Bo sezon, bo ceny, bo nowe trendy… Zarządzanie portfelem produktowym to kluczowy obszar naszych działań. W 2017 roku czeka nas kolejna duża zmiana w menu. I tak będzie również w kolejnych latach.

Czy jesteście pożądanym najemcą w centrach handlowych? Jak poszukujecie nowych lokalizacji? Czy zgłaszają się do Państwa zarządcy obiektów, czy Państwo samodzielnie poszukują?

T.R.: North Fish jest jednym z 3‒4 najbardziej oczekiwanych najemców food courtów. Oczywiście nie oznacza to, że sami nie szukamy miejsc do rozwoju. Na te najlepsze miejsca w Polsce jest zwykle kilku chętnych, my oczywiście chcemy tam być, a takie lokale zazwyczaj nie czekają długo na najemców.

Jak oceniają Panowie aktualny dostęp do nowoczesnej powierzchni handlowej w Polsce? Czy istniejące, planowane, budowane obiekty handlowe spełniają Państwa oczekiwania pod kątem rozwoju sieci?

S.A.: Rynek bardzo szybko się zmienia, a klient jest coraz bardziej wymagający. Galerie handlowe dzisiaj to nie tylko miejsce do robienia zakupów, ale również spędzania czasu, zabawy, spotkań towarzyskich… Nowe galerie doskonale spełniają tę rolę, np. ostatnio otwarta Posnania czy chociażby zmiany zachodzące w Arkadii. Nowe projekty są wyzwaniem i zagrożeniem dla już istniejących centrów. W chwili obecnej powstaje w Polsce dużo jakościowej powierzchni, jak Wroclavia, Forum Gdańsk, czy kolejne projekty warszawskie. Pod tym względem nie odbiegamy już od Europy Zachodniej, a z czasem to nasze projekty coraz częściej stawiane są za wzór.

North Fish mocno stawia na nowe technologie i obecność w social mediach. Sieć ma także swoją aplikację mobilną. Jak ona się sprawdza?

T.R.: Aplikację mobilną uruchomiliśmy rok temu. Sprawdza się bardzo dobrze. Obecnie możemy pochwalić się 60 tys. użytkowników. Raz w tygodniu za jej pośrednictwem wysyłamy specjalne oferty do klientów. Jesteśmy bardzo zadowoleni z jej działania. Widzimy ogromny potencjał i możliwości tego obszaru nowych technologii, więc na pewno będziemy go rozwijać.

Rozmawiała Katarzyna Łabuz

 

North Food Polska SA to prężnie rozwijająca się organizacja zajmująca się prowadzeniem sieci restauracji. Firma powstała w 2002 roku i została założona przez Michała Sołowowa. Spółka jest częścią grupy kapitałowej, w skład której wchodzą między innymi: Grupa Kapitałowa Rovese (dawniej Cersanit i Opoczno), Barlinek, Synthos SA czy Komfort. Obecnie North Food zarządza 40 restauracjami w segmencie restauracji szybkiej obsługi (Quick Service Restaurants) i restauracji z obsługą kelnerską (Casual Dining Restaurants) w dwóch formatach:North Fish i John Burg.

Share on facebook
Facebook
Share on twitter
Twitter
Share on linkedin
LinkedIn

Newsletter SCF News | Retailnet.pl

Codziennie nowe informacje dla profesjonalistów rynku centrów handlowych.

Newsletter
SCF News | Retailnet.pl