lodolandia-strefa-chillout-sweet-gallery
Strefę chillout tworzą trzy sieci: Lodolandia, Kołacz na Okrągło i Bafra Kebab

– Dzięki temu, że wynajmujemy niewykorzystaną do tej pory przestrzeń przy galerii handlowej, zarządcy obiektów zyskują większe wpływy do budżetu – mówi w rozmowie z Retailnet.pl Marcin Olesiak, właściciel Sweet Gallery s.c., do której należą Lodolandia, Kołacz na Okrągło i Bafra Kebab.

Największą i najszybciej rozwijającą się sieć gastronomiczną street food w Polsce założyło trzech wspólników, finansistów, którzy doświadczenie w biznesie zdobyli pracując w korporacjach. Do końca 2017 roku sieć będzie liczyła 420 punktów sprzedaży, a w 2018 roku urośnie do 620 punktów.

Retailnet.pl: – Debiutujecie z pełnym portfolio street foodowym – strefą chillout obejmującą Lodolandię, Kołacza na Okrągło i Bafra Kebab. Co zyskają zarządcy centrów handlowych mając Was w swoim tenant mixie? 

– Przede wszystkim stabilnego najemcę, który powierzchnię handlową będzie wynajmował przez cały rok, niezależnie od pory roku. Przez to, że wynajmujemy niewykorzystaną do tej pory przestrzeń przy galerii handlowej, zarządcy obiektów zyskują większe wpływy do budżetu. Co więcej, przyciągamy ludzi z trafficu, rodziny które lubią wspólnie spędzić czas podczas zakupów, ale i przy okazji coś zjeść. Sprzedaż w formie take-away to odpowiedź na coraz szybszy tryb życia. Dzięki coraz większej popularności street food’u, galerie mogą wykorzystać nas do różnych akcji promocyjnych.

Marcin Olesiak, współwłaściciel Sweet Gallery s.c.

Czy strefa chillout sprawdzi się tylko w okresie wiosenno-letnim?

– Absolutnie nie. Mamy koncepty całoroczne, takie jak Kołacz na Okrągło i Bafra Kebab, w których bez względu na porę roku prowadzimy sprzedaż. To produkty sprzedawane na ciepło, które właśnie w okresie jesienno-zimowym są bardzo pożądanym produktem.

Jak dużych powierzchni poszukujecie?

– Nasze punkty gastronomiczne mają około 7-8 m, dlatego dla jednego punktu sprzedaży potrzebujemy około 20 mkw. powierzchni. Dla strefy chillout będzie to około 60-100 mkw.

Swoje punkty macie już m.in. w Sadyba Best Mall, Atrium Targówek i Galerii Warmińskiej i wielu innych topowych lokalizacjach. Jakim trafikiem musi wykazać się centrum, żebyście byli nim zainteresowani? 

– Współpracujemy z największymi sieciami handlowymi w Polsce, m.in. z Tesco, Kaufland, Carrefour, Intermarche, Leclerc, Inter Ikea oraz lokalnymi galeriami handlowymi. Nasze punkty gastronomiczne zlokalizowane są w całym kraju.

Przy wyborze nowego miejsca najważniejsze dla nas jest to by, był to najbardziej pożądany w danym mieście obiekt, który odwiedza przynajmniej 100 tys. osób miesięcznie.

Jak przedstawiają się dalsze plany rozwoju?

– W dalszym ciągu rozwijamy koncept Lodolandii, który niezmiennie cieszy się dużą popularnością. Równie intensywnie rozwijamy dwa pozostałe koncepty – Kołacz na Okrągło i Bafra Kebab. Nowe punkty franczyzowe pojawią się wkrótce m.in. przy Galerii Solnej w Inowrocławiu, IKEA Lublin, Turawa Park w Opolu i przy Toruń Plaza.

Kontynuujemy rozwój zagraniczny. Nasi franczyzobiorcy we wrześniu otworzyli punkty Cake and Roll (odpowiednik polskiego Kołacza na Okrągło) na Słowacji i w Niemczech, a w planach mamy kolejne otwarcia.

To jednak nie koniec sukcesów. Został Pan nominowany w konkursie Przedsiębiorca Roku EY organizowanym przez Ernst & Young.

– Tak, to prawda. EY Przedsiębiorca Roku EY to jedyna na tak dużą skalę międzynarodowa inicjatywa promująca najlepszych przedsiębiorców na świecie. Konkurs wypełnia misję wspierania, rozwoju i promocji najbardziej wartościowych firm prywatnych. Tym bardziej mnie to cieszy, bo świadczy o tym, że nasze koncepty franczyzowe i to co robimy są bardzo pozytywnie postrzegane również przez osoby spoza branży. Daje to niesamowitą satysfakcję, ale przede wszystkim motywację do dalszego rozwoju.

Rozmawiała: Ewelina Nawrot