[WYWIAD] Tomasz Jagiełło, Helios: otwarcie kin nastąpiło zbyt wcześnie

Potrzebujemy nie tylko zrozumienia, ale i wsparcia wynajmujących. Wierzę, że kina są na tyle atrakcyjnymi i ważnymi częściami galerii handlowych, które trudno zastąpić, że walki o ich przyszłość nie stoczymy sami – w wywiadzie dla SCF News/Retailnet.pl mówi Tomasz Jagiełło, Prezes Zarządu Helios S.A.

Od 6 czerwca przestaje obowiązywać zakaz działalności kin. To powinien być dla Heliosa radosny czas. Jest taki?

Niestety, nie. Całe środowisko filmowe, w tym kina, liczyło na to, że uwzględnione zostaną nasze postulaty – na forum sztabu kryzysowego, działającego przy Polskim Instytucie Sztuki Filmowej, apelowaliśmy, aby otwarcie kin nastąpiło na początku lipca. Jesteśmy zaskoczeni wyborem terminu 6 czerwca. Uważamy, że otwarcie kin nastąpiło zbyt wcześnie.

Dlaczego?

Jest kilka powodów. W Heliosie na pewno potrzebujemy więcej czasu, by dostosować kina do wymogów sanitarnych, a przede wszystkim poznać szczegóły tych wymogów, bo do tej chwili nie zostało opublikowane rozporządzenie w tej sprawie. Trudno zrozumieć, jak można wdrożyć nowe, nieznane procedury w 49 kinach do najbliższego piątku.

Ważniejsze jest jednak to, że liczyliśmy – jako cała branża, w odniesieniu do wyboru terminu otwarcia kin – na uwzględnienie specyfiki rynku filmowego, a zwłaszcza kwestii braku repertuaru. W tym aspekcie jesteśmy częścią globalnego ekosystemu, w którym kluczowe znaczenie mają produkcje amerykańskie. Cały świat przystosowuje się do rytmu, w jakim działa Hollywood. Nie możemy zapowiedzieć wejścia na ekrany kinowe w Polsce filmów, których jeszcze nie ma w USA. Produkcje wyświetlane na początku marca przymusowo zeszły z dużych ekranów i w dużej mierze trafiły do dalszej dystrybucji – na platformy VOD, zaś premiery zaplanowane na kwiecień czy maj zostały w większości przełożone na następne miesiące, jak np. nowa odsłona przygód Jamesa Bonda. W tej chwili mamy informację, że pierwszą nową propozycją zagraniczną dla widzów w Polsce będzie film Christophera Nolana „Tenet”, który zadebiutuje na ekranach kin 17 lipca br. Czekamy też na terminy premier rodzimych produkcji. Oczywiście, do tego dochodzi jeszcze kwestia kampanii promocyjnych nowych filmów, które trzeba rozpocząć na kilka tygodni przed premierą danej produkcji.

Uzgodnienia z dystrybutorami w sprawie repertuaru wymagają więc o wiele więcej czasu. Nasze obecne położenie można przyrównać do sytuacji gotowego do otwarcia salonu sprzedaży, który czeka na atrakcyjny asortyment, a nie zna terminu jego dostawy – czy klienci przyjdą obejrzeć piękne puste półki?

Czyli 6 czerwca Wasze kina pozostaną zamknięte?

Tak, sieć Helios nie uruchomi swoich multipleksów 6 czerwca. Nie podjęliśmy jeszcze decyzji w sprawie terminu otwarcia naszych kin, rozważamy różne scenariusze.

Decyzja o odmrożeniu to taka niedźwiedzia przysługa.

To niełatwa decyzja, i – jak w takich przypadkach bywa – niekoniecznie odzwierciedla interesy wszystkich stron.  Na pewno pierwszą jej odczuwalną konsekwencją będzie „odmrożenie” czynszów.

Rzeczywiście, od 6 czerwca wynajmujący będą mogli oczekiwać, że otworzycie kina i będą mogli naliczać czynsze.

Liczę na to, że wynajmujący, czyli nasi wieloletni partnerzy, w tych okolicznościach uwzględnią dwa czynniki. Po pierwsze, że zrozumieją powody, dla których  nie możemy 6 czerwca otworzyć kin – począwszy od nieprzekazanych branży wymogów sanitarnych po braki repertuarowe, o czym już mówiłem. Drugi czynnik to  sytuacja finansowa. Kina są w dużo gorszej sytuacji niż branża modowa czy gastronomia, które w czasie zamknięcia sklepów i lokali mogły liczyć na wpływy ze sprzedaży online. Obiekty kinowe ze względu na swoją specyfikę działalności nie miały i nie mają takiej możliwości, dlatego nie generowały żadnych przychodów.

Jak wynajmujący przyjęli informację, że nie otworzycie w tym tygodniu swoich multipleksów?

Od wielu lat kina i galerie handlowe działają w symbiozie. Nasi wynajmujący działają obecnie na rzecz przywrócenia footfallu do poziomu sprzed pandemii – z pewnością otwarcie kin bardzo by sprzyjało zwiększeniu liczby odwiedzających centra handlowe. Dlatego doskonale rozumiemy zainteresowanie naszych kontrahentów terminem otwarcia kin sieci Helios.

Jeżeli pyta Pan o czynsze naliczane od 6 czerwca, to jest to szersza kwestia i pytanie, na ile możemy liczyć na wsparcie ze strony wynajmujących.

Jakie konkretnie są Wasze oczekiwania wobec wynajmujących?

Helios zwrócił się z identyczną propozycją do wszystkich wynajmujących. Jesteśmy w trakcie negocjacji z nimi. Reakcje są różne, ale częścią z nich jestem bardzo mile zaskoczony i zbudowany.

Specyfika takich najemców jak Helios polega między innymi na tym, że otwierając kina ponieśliście koszty nieporównywalnie większe od innych najemców. Czy mimo tego bierzecie pod uwagę opcję, że wyjdziecie z niektórych lokalizacji?

Wierzymy w to, że rynek kinowy i frekwencja wrócą do wyników z 2019 roku. Przewidujemy, że 2022 będzie pierwszym pełnym rokiem powrotu do stanu sprzed pandemii, czyli sytuacji, w której wszystkie obiekty Heliosa były dochodowe. Nie zakładamy więc, że będziemy zamykać nasze kina.

Podkreślam jednak, że nasze założenia, dotyczące tego, jak przetrwać najbliższe dwa lata, opierają  się m.in. na konieczności ustalenia nowych relacji z kontrahentami.

Nowe relacje, czyli nowe warunki czynszowe.

Tak, takie jest nasze założenie.

Jesteśmy zdeterminowani, aby otworzyć wszystkie kina sieci Helios i na pewno będziemy walczyć o ich wyniki. Okoliczności sprawiają jednak, że potrzebujemy nie tylko zrozumienia, ale i wsparcia wynajmujących – nasza działalność nie ma na razie możliwości powrotu do pełnego, „normalnego” funkcjonowania, m.in. wskutek konieczności ograniczenia o połowę sprzedaży biletów.

Jeżeli okaże się, że nasz kontrahent nie będzie chciał z nami na ten temat rozmawiać, a dodatkowo nie uda się nam powrócić do poziomów sprzedaży, które gwarantowałyby dochodowość, to nie mogę wykluczyć  żadnej opcji odnośnie przyszłości danego obiektu. Wierzę jednak, że kina są na tyle atrakcyjnymi i ważnymi częściami galerii handlowych, które trudno zastąpić, że walki o ich przyszłość nie stoczymy sami.

Przed wszystkimi wynajmującymi i najemcami stoi wyzwanie jak rozwiać wciąż jeszcze istniejące obawy jakie wśród klientów budzi wizyta w centrum handlowym. W przypadku kin to wyzwanie wydaje się być jeszcze większe. Jak rozwiać te obawy i odbudować frekwencję?

W kolejnych tygodniach maja rosła liczba odwiedzających centra handlowe – podobnie będzie z kinami. Oczywiście, postaramy się wspierać ten proces – m.in. wszystkie sieci kinowe, przy wsparciu Polskiego Instytutu Sztuki Filmowej, przygotowują bardzo dużą kampanię promocyjną poświęconą powrotowi widzów do kin. Działania powinny ruszyć na początku lipca.

Ostatnie lata to czas dynamicznego rozwoju sieci Helios. Czy na Pana biurku nadal leżą plany ekspansji, czy też włożył je Pan do głębokiej szuflady?

Przede wszystkim musimy sfinalizować rozpoczęte inwestycje. W obecnej sytuacji, co oczywiste, skupiamy się przede wszystkim na powrocie do działalności i pracy nad zapewnieniem jak najlepszych wyników naszych już działających kin.

Ile jest dzisiaj kin w budowie?

Takich obiektów jest w tej chwili pięć. Niektóre z inwestycji udało nam się przesunąć w czasie. Jest też kilka podpisanych projektów na przyszłość – szczęśliwie, są to realizacje na tyle odległe w czasie, że mamy nadzieję, iż rynek będzie już wówczas w doskonałej formie. I wreszcie mamy też projekty, które są na wstępnym etapie – z tymi zaczekamy do momentu  stabilizacji sytuacji rynkowej i naszych wyników.

Rozmawiał: Radosław Rybiński

Share on facebook
Facebook
Share on twitter
Twitter
Share on linkedin
LinkedIn

Newsletter SCF News | Retailnet.pl

Codziennie nowe informacje dla profesjonalistów rynku centrów handlowych.